ferrekin napisał(a):

|
każda bramka którą traciliśmy za Wdowczyka w mniejszym lub większym stopniu jest winą Miskiewicza prócz gola Gergela
|
Śmiem polemizować.
Chodzi o tego gola kiedy to Guzmic podał do Miskiewicza zbyt słabo, Gergel przejął piłkę i strzelił?
Otóż gdyby Miskiewicz był bramkarzem, w sytuacji gdy obrońcy rozgrywają piłkę między sobą nie mając za bardzo jak podać do przodu, wyszedłby te kilka kroków w pole karne i stworzył okazję do rozegrania z nim piłki zamiast być przyspawanym do linii. Wtedy nawet najsłabsze podanie trafiłoby do niego a nie do Gergela.
Ni, ale Miśkiewicz stał sobie na linii: Guzmic ma piłkę, to jego problem, prawda?