|
Ale zrozum, ze to ze piłkarz X gra chujowo za Pawłowskiego czy Moskala, a swietnie za Wdowczyka to nie jest spowodowane jakimś metafizycznym, nieokreślonym szczęściem tylko warsztatem trenera. Odpowiednim doborem treningów, dotarciem do zawodnika poprzez indywidualne rozmowy, atmosfera w drużynie. Małecki za Tadziusia plastusia, którego uśmiechnięty ryj widać ostatnio było na meczu Śląska, a Małecki za Wdowczyka to efekt trenera a nie szczęścia.
|