Wygląda na to, że temat Wolskiego będzie tym najgorętszym w najbliższych miesiącach. Obawiam się jednak, że temat jego ewentualnego przejścia z Florencji do Krakowa, rozegra się na zupełnie innej płaszczyźnie niż kontraktowa klauzula.
Wydaje mi się, że może być tak: o ile nawet znajdziemy te 0,5 mln euro (co może nie jest jakoś szczególnie nieprawdopodobne), to dochodzi nam jeszcze temat indywidualnych ustaleń nowej umowy między Wolskim a naszym klubem. I tutaj moje pytanie, czy ktokolwiek z Was natknął się na artykuł mówiący o tym, że Wolskiego, w przypadku wykupienia, będą obowiązywały te same warunki co teraz? Ktokolwiek to sprecyzował?
Jeżeli nie, a zachowa obecną formę, to pewnie będziemy świadkami takiego scenariusza, gdzie Legia będzie chciała go u siebie, kusząc wizją Ligi Mistrzów (coraz bardziej realną moim zdaniem), a gość dojdzie do wniosku, że chce spróbować czegoś lepszego w swojej karierze i rzuci nam takie warunki,że sami podziękujemy. Nikt pewnie nawet dla niego nie będzie chciał kominu płacowego robić, po przejściach z Maaskantem...
I w sumie nie ma się co dziwić? Kto z nas wie, jak będzie z płynnością finansową Wisły w przyszłym roku?
A może, Wdowczykowi uda się go nakłonić na pozostanie?
Tak czy inaczej przykuła moją uwagę wypowiedź Wolskiego po meczu z Zagłębiem, gdzie powiedział, że: "Przyszedłem do Wisły razem z kolegami nadać nową jakość i poprawić sytuację w tabeli. Wydaje mi się, że z tego udało mi się wywiązać". Subiektywnie odebrałem to, jak: "Panowie bardzo dziękuję za szansę ale swoje już zrobiłem".
Obym się jednak mylił. Media w sumie nie raz przeinaczały wypowiedzi piłkarzy.