Wyświetl pojedynczy post
Bene Nati
Senior Member
 
 
Od: 01.2015
Skąd: Kraków

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#14
Stary 18.04.2016, 17:56
Uwielbiam to narzekanie jakże typowe dla naszych rodaków.

Kasperczak? "Ku...! Z takim składem to ja bym zdobył mistrzostwo Polski!"
Skorża? "W jednym sezonie dobrze grali bo niektórzy piłkarze rozgrywali sezon życia. Drugi już miał słaby."
Wdowczyk? "Jak dla mnie to wcale nie gramy dobrze..."

Kutwa jego mać. Chcąc dokonać trzeźwej i obiektywnej oceny jego pracy (choć to i tak za krótki okres żeby go rozliczać), trzeba na chwilę zapomnieć o jego przeszłości.

Drużyna miała przetrącony kręgosłup. Przegrywała wszystko seryjnie. Nie było walki, nie było gry.
Piłkarze przy wywiadach spuszczali głowy, kibice śpiewali o pierwszej lidze.

Aż tu nagle przychodzi gość, który powinien mieć dożywotni zakaz uprawiania tego zawodu. Wpada na jedną jednostkę treningową przed swoim debiutem i odwraca wszystko o 180 stopni jak za dotknięciem zaczarowanej różdżki. Wyniki są rewelacyjne, gra o niebo lepsza, choć jak wielu zauważa pozostawia jeszcze sporo do życzenia. Bo musi mając jedynego defensywnego pomocnika w kadrze Alana Urygę.

Nie wiem co jeszcze musiałby zrobić Dariusz Wdowczyk żeby zadowolić kibica Wisły. Wyciągać króliki z kapelusza? Zmienić nazwisko?

Nie byłem zwolennikiem jego zatrudnienia i nigdy nie będę skandował na stadionie jego nazwisko, ale to co zrobił w tak krótkim czasie... przeszło moje najśmielsze oczekiwania.

A co do samego meczu... jak mawiał nasz ulubiony trener Smuda: "Jak masz frajera to go duś!"
Górnik w dołku, wyjdziemy ofensywnie po trzy punkty. Nie mamy innego wyjścia.
Odpowiedz cytując