|
Podoba mi się u trenera Wdowczyka że nie boi się eksperymentów. Tak jak wczoraj - gramy 3 obrońcami. Kontuzje łapie Pietrzak - od razu wchodzi młody Bartosz. Jestem zadowolony bo wygrywamy pomimo tego że nie dominowaliśmy przez cały mecz.
Owszem mecz może nie był piękny - ale był zwycięski. Górnik jedyne zagrożenie jakie stwarzał to po stałych fragmentach gry. A gdyby nie mega babol Guzmica to pewnie spokojnie kontrolowalibyśmy mecz i wygralibyśmy bez większej nerwówki.
BTW
Elektryczny Guzmics + wiekowy Głowacki to nie jest dobra para stoperów. Środek obrony mamy na prawdę słaby. Ratuje nas to że mimo wszystko większość meczu to my atakujemy. Żeby nie szukać jakichś drogich i niedostępnych opcji napiszę - Danch z Górnika + Malarczyk po nie udanych wojażach w UK i już mamy lepszy środek obrony niz obecnie. (Głowacki w wieku 37 lat to już nie jest nawet ten Arek z przed 3 sezonów).
„Pierwotnie polską barwą narodową był »karmazyn« uważany w średniowieczu za najszlachetniejszy z kolorów. Wykorzystywany był on jako symbol dostojeństwa i bogactwa. Z uwagi na cenę barwnika potrzebnego do uzyskania tego koloru mało kto mógł sobie na niego pozwolić...
|