Wyświetl pojedynczy post
WISŁAZWE
WISŁA KRAKÓW
 
 
Od: 06.2008
Skąd: Reymonta 22

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#1
Stary 14.04.2016, 19:07. [31 kolejka] WISŁA Kraków - Górnik Zabrze, 17 kwietnia, godz. 18:00
Sezon zasadniczy za nami, niestety mimo starań naszym piłkarzom nie udało się awansować od TOP8 i od najbliższej kolejki rozpoczną oni walkę o zwycięstwo w grupie spadkowej. Pierwszym rywalem Białej Gwiazdy będzie Górnik Zabrze. W dotychczasowych pojedynkach zanotowano dwa remisy 1:1.

Spotkanie obu ekip zaplanowano na niedzielny wieczór, a pierwszy gwizdek zabrzmi o godzinie 18:00. Polski Związek Piłki Nożnej wyznaczył już arbitra naszego meczu, będzie to Tomasz Kwiatkowski z Warszawy.



Do tej pory arbiter ze stolicy aż sześciokrotnie prowadził mecze Białej Gwiazdy, co ciekawe żadne z nich nie zakończyło się zwycięsko dla drużyny z Grodu Kraka. Trzykrotnie padał rezultat remisowy ( Lechia 3:3, Ruch 0:0, Korona 1:1) oraz trzykrotnie schodziliśmy z boiska bez żadnej zdobyczy punktowej ( Łęczna 1:0, Derby 2:1, Podbeskidzie 2:1).

Zapraszam na krótką zapowiedź graficzno-tekstową.
Za przygotowanie graficzne odpowiada wolfu.















Historia spotkań pomiędzy Wisłą Kraków a Górnikiem Zabrze:







Wieści z Zabrza. Pierwsza liga puka?



Górnik Zabrze to aktualnie ostatnia drużyna naszej Ekstraklasy, gdyby nie fakt, że po sezonie zasadniczym mamy jeszcze rundę finałową to Zabrzanie żegnaliby się z Ekstraklasą już w zeszłym tygodniu. Dzięki reformie ligi, mają jeszcze cień szansy na utrzymanie, sami muszą zacząć punktować i liczyć na korzystne rezultaty w innych spotkaniach. Jednak nawet ich ewentualne zwycięstwo w Krakowie, nie sprawi, że Górnicy uciekną ze strefy spadkowej, ich strata do bezpiecznej pozycji wynosi cztery oczka, a przed podziałem było to aż osiem.

Jedno jest pewne, niedzielny mecz nie będzie lekkim spacerkiem z pewnym wynikiem, o każdy metr boiska trzeba będzie walczyć do upadłego, stawka jest dużo wyższa niż tylko trzy punkty.

Podopieczni Jana Żurka nie mają praktycznie nic do stracenia, runda finałowa począwszy od spotkania w Krakowie o ostatni dzwonek na uratowanie dla śląskiego klubu Ekstraklasy. Czy misja ratowania 14-krotnego Mistrza Polski zakończy się happy end'em? O tym przekonamy się już za miesiąc.











Piłkarze Górnika pod lupą TWSD.










Dziś przyglądniemy się kluczowym zawodnikom naszego najbliższego rywala.

Na pierwszy ogień idzie, były zawodnik Wisły Kraków, wieloletni kapitan - Radek Sobolewski, który mimo upływu lat, wciąż imponuje formą na krajowych boiskach. Wiele wskazuje na to, że dla Radka to może być ostatni sezon w karierze. 39-Letni zawodnik w tym sezonie zdobył dla Zabrzan już trzy bramki i zaliczył jedną asystę.

Kolejnym ważnym punktem w zespole Jana Żurka jest Roman Gergel. Słowak w brawach Górnika w tym sezonie zdobył dziewięć bramek i asystował przy czterech trafieniach swoich kolegów. Co czyni go zdecydowanym liderem klasyfikacji strzelców śląskiego klubu. Bardzo dobry sezon rozgrywa również, młody obrońca Bartosz Kopacz, mimo pozycji na boisku ma już na swoim koncie cztery trafienia, co ciekawe, kiedy Bartosz Kopacz zdobywa bramkę Zabrzanie nie przegrywają spotkań.

Liderem linii defensywnej jest jednak Adam Danch. 28-Letni zawodnik, jest kapitanem zespołu i głównodowodzącym linią defensywy.

Oprócz wyżej wymienionych warto również zwrócić uwagę, na takich graczy, jaka Aleksander Kwiek czy Maciej Korzym. Do formy po długiej kontuzji powoli wraca Mariusz Przybylski, który w ostatniej kolejce przerwał swoją serię spotkań bez zdobytej bramki. Pomocnik Górnika na trafienie czekał 31 miesięcy i 10 dni.


Kogo zabraknie w Krakowie?



Trener Jan Żurek nie ma zbyt łatwego życia. Jego podopieczni, co chwilę trapieni są kontuzjami czy drobnymi urazami. W Krakowie na pewno nie będzie mógł skorzystać z takich graczy jak Rafał Kosznik czy Erik Grendel, obaj zawodnicy, co prawda wznowili już treningi, jednak ograniczają się póki co do indywidualnych zajęć.

W gronie rekonwalescentów można znaleźć natomiast takich piłkarzy jak Paweł Widanow, Radosław Sobolewski czy Mariusz Magiera. W Zabrzu mają nadzieję, że cała trójka będzie do dyspozycji trenera Żurka już w najbliższą niedzielę.



Smutek na Reymonta, zamiast TO8, walka o utrzymanie.



Niestety w sobotę ziścił się czarny scenariusz dla Wisły. Biała Gwiazda nie potrafiła wygrać przed własną publicznością z Zagłębiem Lubin, przez co pozbawiała się szans na awans do pierwszej ósemki i walkę o coś więcej niż. Z perspektywy trybun mecz na pewno mógł się podobać, ponieważ zarówno Wisła jak i goście z Lubina zadbali o emocję praktycznie do samego końca.

Pojawia się jednak zasadnicze pytanie, czy Wisła na ewentualny awans do TOP8 zasłużyła czy też nie? Patrząc na wyniki osiągane przez cały sezon zasadniczy nasuwa się odpowiedź, że raczej nie. Zespół, który na własnym boisku potrafi wygrać tylko trzy spotkania, raczej nie zasługuje na grę w górnej ósemce.
Taki obrót spraw spowodował, że Wiślacy do samego końca sezonu będą musieli skupić się tylko i wyłącznie na piłce i gromadzeniu punktów. Każdy punkt będzie tutaj na wagę złota, nie ma miejscu na pomyłki, czy lekceważenie przeciwników.



Przygotowania do potyczki z Górnikiem Zabrze.



Wiślacy po sobotnim meczu z Zagłębiem, dostali dwa dni wolnego na regenerację i odpoczynek. Od wtorku natomiast podopieczni Dariusza Wdowczyka, ostro zabrali się do pracy i przygotowań do niedzielnego pojedynku z Górnikiem Zabrze.

Trener Białej Gwiazdy ma do dyspozycji praktycznie wszystkich zawodników. Indywidualnie trenują tylko Paweł Brożek narzekający an problemy mięśniowe oraz Krzysztof Mączyński wracający do pełni sił po operacji kolana.

Przez ostatnie treningi Wiślacy szlifowali elementy taktyczne, oraz rozegrania stałych fragmentów gry, pierwsze efekty ich pracy powinniśmy widzieć już w najbliższym pojedynku. Czy okażą się one na tyle skuteczne, aby zaskoczyć defensywę Zabrzan? Miejmy taką nadzieję.



Rzut oka na tabelę.



Po rundzie zasadniczej Wisła plasuje się na 11 pozycji, jednak małe różnice punktowe sprawiają, że jej przewaga na przedostatnim Górnikiem Łęczna wynosi tylko dwa punkty. Jasne, zatem jest, że Wiślacy w najbliższych meczach nie mogą sobie pozwolić na jakąkolwiek stratę punktów.



Uwaga na kartki!










Jak pokazuje powyższa grafika Patryk Małecki, Tomasz Cywka oraz Arkadiusz Głowacki muszą wciąż mieć się na baczności, aby nie zobaczyć żółtej kartki. Dla tego pierwszego ewentualne napomnienie oznaczać będzie pauzę aż w dwóch spotkaniach Ekstraklasy.


Ciekawostki.



W samym sercu trybun, w jego centrum, pojawiło się w piątkowy wieczór słowo pasja. Określenie, które najdobitniej tłumaczy to dlaczego większość z nas pojawia się na Reymonta, choć nie ma wyników, działań marketingowych, czy drużyny, z którą chcielibyśmy w pełni się utożsamiać.




Kraków, 9 marca 2012.






Odpowiedz cytując