Aż przydałoby się podliczyć, ile naprawdę punktów straciła Wisła w ciągu ostatnich dwóch sezonów. Ja na pewno spróbuję jutro w chwili wolnego czasu. Niby jest niewydrukowana tabela weszło z tamtego sezonu, ale oni po 30 meczach to skracali, nie było więc -6 punktów, ale jeszcze więcej... Chyba że jeszcze odłożyć to po sezonie, bo zawsze mogą jeszcze w tej spadkowej nas uwalić. Przypadkowo, zwykłym ludzkim błędem...
Do tych, co gadają, że Wisła sama sobie utrudniła życie miliardem niewykorzystanych sytuacji i tym okresem porażek między zwolnieniem Moskala a zatrudnieniem Wdowczyka, i że niby nie ma co o sędziach gadać - we wszystkim się zgadzam oprócz ostatniego, bo to że jedną rzeczą sami zjebaliśmy, nie znaczy, że mamy być cicho, gdy ktoś jeszcze pod nami wilcze doły kopie. Z drugiej strony gadanie, że rudy Boniek wszystkiemu winny i że gdy go nie wybiorą, to wtedy się rozwiąże problem sędziowania przeciw nam albo ciągłe .......enie o legijnym spisku nawet w sytuacjach, gdy Legia zwyczajnie nie miała interesu w tym lub potrzeby, by Wisła została uziemiona, też jest z deka żenujące...