|
Wczoraj w sumie podobać mogło się wszystko. Fajnie było znowu zobaczyć pełne trybuny, przyzwoita gra w porównaniu do tego co było i sporo akcji. Małecki, jak za najlepszych lat.
Niestety gr. mistrzowską przegraliśmy wcześniej. Końcówką jesieni, jak i niewypałem z Pawłowskim. Szkoda karnego z Gliwicami :(
Oby teraz ogarnąć ten dołek, bo wczorajszym remisie i spokojnie zgromadzić tyle punktów, by już nie było takiej nerwówki, jak wczoraj.
W grupie spadkowej chyba jakoś dużo łatwiej nie będzie, bo tam grają o życie. Mimo wszystko nie wyobrażam sobie po tych ostatnich naszych 4 meczach, że może nas spotkać taka tragedia, jak spadek.
"Kradzione szczęścia nie daje..."
|