manolo1906 napisał(a):

Potwierdzam, Mołnie kieszonkową po dziadku (ta płaska, zwana też iskrą) mu ongiś zaniosłem do roboty, jakaś ośka była złamana od wstrząsów. Nigdzie nie do dostania wedle innych. On zdobył i zrobił.
Nie wiem jaki masz ten porządny zegarek, ja swoje porządne ruskie u niego robiłem, jak jeszcze mieszkałem w Smogowie, naprawdę zacny fachowiec starej daty.