Kretynką to jest ta "kobieta"
http://www.tvn24.pl/tak-jest,39,m/an...ji,633197.html
Też miałem przyjść na świat z zespołem Downa, mało tego wg "lekarza" prowadzącego ciąża ponoć była zagrożeniem dla życia mojej Mamy. Całe szczęście moja Mama po prostu zmieniła lekarza i dzięki Bogu (i lekarzowi z powołania) do dnia dzisiejszego żyjemy oboje, a ja zdążyłem w międzyczasie coś tam zdziałać na UJocie.