As napisał(a):

Moze troche naciagam rzeczywistosc ale wydaje mi sie jak sobie ogladam powtorki meczy za Moskala to Wisla grala bardzo podobnie. jedyna roznica jest tak, ze:
1. Sedziowie czesto mylili sie na nasza niekorzysc.
2. Bylismy nieskuteczni pod bramka (sytuacji i skladnych akcji bylo duzo)
3. Mielismy pecha a teraz mamy szczescie
Wg. mnie bardziej niz wplyw samego Wdowczyka poprostu w koncu odwrocila sie karta. Choc trzeba powiedziec, ze Richi jak sie obcinal tak obcina sie dalej.
|
Na pewno różnicą jest przygotowanie stałych fragmentów. Wydaje mi się, że Wisła Wdowczyka jest dużo lepiej zorganizowana. Bazując na wspomnieniach, wydaje mi się, że Wisła za Moskala niemalze nie miała schematów - ot taki radosny futbol - lub miała ich za mało i zbyt czytelne, np. słynne "na obieg do Bobana i wrzuta".