Jeśli faul na Mazku był w polu karnym (wątpliwe) to w drugiej połowie sędzia postanowił wyównać szanse. Koj powinien być już w szatni kiedy strzelał na 2:3, a karny to już w ogóle ...
Swoją drogą jak tak często się wymieniamy z Chorzowem piłkarzami (chyba jak z nikim w lidze) to może byśmy wymienili Cywkę na Mazka ?
A Misiek chyba najbardziej wygrany na fochach Cierzniaka
