Od objęcia pracy przez Wdowczyka nie wierzyłem, że mamy szanse na tę ósemkę. Wydawało mi się niemożliwe żebyśmy wygrali 4 mecze pod rząd i do tego żeby masa meczy naszych konkurentów ułożyła się na naszą korzyść. Teraz tak na prawdę wszystko (no prawie) zależy od nas, jesteśmy bardzo blisko. Szok.
Z tego co widzę to nawet na Jagę się nie musimy oglądać ale wtedy jedyne założenie to oczywiście nasze zwycięstwo z Zagłębiem i wygrana Lechii z Ruchem. Jeśli Jaga jutro wygra i np z Piastem zremisuje lub wygra to przeskoczy wszystkich i ma 7 miejsce (39-41 pkt). Lechia wygrywa z Ruchem, my z Zagłębiem i o ósme miejsce tworzy się mała tabela.
Ktoś chce się pobawić w zrobienie małej tabeli Wisła-Lechia-Ruch-Jaga?
Jeśli Lechia wygra z Ruchem, my wygramy z Zagłębiem i Jaga wygra np jutro i z Piastem przegra/lub odwrotnie, jutro przegra a wygra z Piastem to wtedy 4 drużyny mają po 38 pkt. Wtedy z małej tabeli wchodzą dwa zespoły zajmując miejsca 7 i 8.
Tak jak pisałem, to dzielenie pkt jest trochę niesprawiedliwe i w....iające ale daje kurewsko dużo emocji. Jeszcze nie doszło do podziału a już dwie z tych czterech drużyn będą czuły się wielkimi przegranymi. Każdy o coś walczy, na górze walka o MP i puchary, na dole o jak najlepszą pozycję wyjściową w obronie przed spadkiem a na środku walka o pierwszą ósemkę. Kurewsko ciekawy system.
Mam nadzieję, że nie skończy się na wielkim smutku i braku awansu do ósemki. Po tylu meczach i emocjach gdybyśmy teraz mieli się obejść smakiem to by było chujowo. Warunki są 2-3. Po pierwsze oczywiście my nie możemy dać dupy, po drugie Jaga by mogła dać dupy i po trzecie Lechia musi dać (przy założeniu, że Jaga nie daje dupy) radę. Ale czymże są 2-3 warunki kiedy już w tych ostatnich kolejkach tych warunków się spełniło z kilkanaście?
