|
Może przypadki IQ77 i Sarkiego otworzą oczy osobom decyzyjnym w Wiśle i innych klubach Ekstraklasy, żeby trzy razy zastanowić się, zanim sprowadzi się zawodnika z piłkarskiego zadupia na drugim końcu świata.
Co do Guerriera, swoim zachowaniem na każdym kroku udowadnia, że numer na koszulce nie jest przypadkowy. Zostało mu niestety 2 lata kontraktu, przy tej formie nikt go raczej nie kupi, a kończąc kontrakt i mając na karku 29 lat znajdzie sobie klub, ale ewentualnie w jakimś Uzbekistanie. Surowy technicznie i taktycznie sprinter, którego główny atut w niedługim czasie zacznie się zacierać.
|