felipe napisał(a):

Miał 20-21 lat jak tu grał, nie oczekujmy cudów.
Dlaczego nie mogę napisać, ze chłopak zawsze o swoje interesy umiał zadbać? Pierwsze z brzegu przykłady:
1) odszedł przy pierwszej poważnej propozycji z zagranicy
2) w PZPN za czasów kapitańskich pierwszy do obrony - a to oficjalnie bronił farbowanych lisów, a to koszulek z logo PZPN (nota bene nie przeszkodziło mu to, by kilka tygodni później płakać do kamer, że tenże sam PZPN nie dał im biletów - stąd powszechna ksywka "Bileter"),
Kwestię sprzedawania swoich dramatów rodzinnych poprzez książkę Pani Domagalik pominę. Dla mnie siara i upadek, dla innych może niekoniecznie. To już subiektywne, powyższe przykłady to natomiast obiektywne stwierdzenie faktów...
|
Co Ty pierd....sz?!
1) Po pierwsze - to nie pierwsza oferta. Po drugie, to odszedł do jednego z czołowych światowych klubów. Powinien siedzieć w Ekstraklasie, bo to najlepsza liga świata! Jebać rozwój!
2)Był kapitanem tej drużyny - takie miał zadanie i się z niego wywiązywał. A co do biletów to nie rozumiesz istoty problemu. Nie chodzi o to, że oni nie dostali biletów za darmo, bo nie chcieli płacić, tylko o to, że PZPN obiecał im bilety, więc zawodnicy zaprosili swoich bliskich na mecz, Ci przyjechali do Wawy i nagle się okazało że jednak biletów nie ma. Zawodnicy zamiast się skupić na meczu otrzymywali sms/telefony o treści mniej więcej takiej: "Hej sorry, że przeszkadzam, ale jest jakiś problem z tymi biletami." Skandalem jest to, że zawodnicy musieli się tym w ogóle przejmować i to, że Lato jedno obiecał, a drugie zrobił. I powtarzam - Kuba był kapitanem tej drużyny, więc to on musiał te rzeczy załatwiać....