Wyświetl pojedynczy post
AdrianoZKS
Member
 
Od: 03.2015

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#3720
Stary 21.03.2016, 18:17
Nie wiem, czy link do konkurencji będzie przez moderację mile widziany, ale tu piszą naprawdę dobrze:

http://www.wislaportal.pl/30657,W_oc...medialnej.html

Cytat:
W oczekiwaniu na kolejną falę antywiślackiej nagonki medialnej

Solidna nagonka medialna - wymierzona w krakowską Wisłę - trwa w najlepsze. I każda okazja do tego, aby naszemu klubowi "przywalić", jest przez jakże rzetelne redakcje sportowe telewizji, gazet i portali internetowych wykorzystywana. Nie sposób więc nie podsumować tego, co dzieje się ostatnio w mediach, które mocno sobie nasz klub "upodobały". Tym bardziej, że ciąg dalszy niewątpliwie nastąpi!

Wiele wskazuje na to, że cała "zabawa" zaczęła się tak naprawdę od postawy naszego klubu w tzw. "aferze Radosława Cierzniaka". Stanowisko Wisły, która nie chciała sprzedać bramkarza do Legii Warszawa, spowodowało lawinę artykułów i komentarzy, co ostatecznie zaowocowało takim, a nie innym, wyrokiem Izby ds. Rozwiązywania Sporów Sportowych, przy Polskim Związku Piłki Nożnej. Bo nie ma się co oszukiwać, że największą rolę w końcowym orzeczeniu odegrały media!

Nagonka na Wisłę trwała i trwa jednak w najlepsze nadal i jeszcze potrwa, bo Wisła zapowiedziała stanowcze kroki, w kierunku odwołania się od w/w decyzji. Śmiało więc spodziewać możemy się kolejnej fali artykułów.

W nich przeczytamy więc, jak to Wisła jest fatalnie zarządzana, jak to źle robi i jak robić powinna. A że robi inaczej, więc trzeba ją wyszydzić i zdyskredytować. Bryluje w tym zakresie popisujący się niewiarygodnym wręcz chamstwem serwis internetowy weszlo.com, który bez ogródek pozwala sobie ośmieszać i w niewybrednych sformułowaniach obrażać m.in. naszego Prezesa! Ale trudno się dziwić skoro stanowisko tego serwisu w sprawie Cierzniaka było i jest z góry jednostronne. Dokładnie takie, jak na nieoficjalną stronę internetową pewnego warszawskiego klubu przystało. Bo w tym zakresie weszlo.com taką rolę przyjęło. Nawet bowiem argumenty związane z łamaniem przepisów prawa próbowano przedstawić tak, jakby nie miało to żadnego znaczenia!

Ciekawie pojmowanego obiektywizmu nie zabrakło także "Przeglądowi Sportowemu", zwłaszcza w związku z pamiętnym wywiadem z Cierzniakiem, którego treść zmieniano kilkukrotnie! Bramkarza i tak jednak "wkopano" w pierwotnej wersji, w którym przyznał on, że Legia kontaktowała się z nim już w grudniu. A właśnie to było niezgodne z prawem! Poprawki zaś treści zakrawały na kpinę i miały wyłącznie zatuszować całą sprawę. Śmiało można więc stwierdzić, że całość miała tyle wspólnego z rzetelnością dziennikarską, co świnie z paralotniarstwem.

Swoje dołożyła też telewizja Canal+ Sport. Decyzja PZPN-u, związana z Cierzniakiem, była więc według ekspertów stacji - ze wszech miar słuszna. Bo jakżeby inaczej?! Co ciekawe w Canal+ Sport nie pochylono się w aż takim zakresie nad losem innych "zesłanych" w rzekomy niebyt piłkarzy, jak choćby sprawą Filipa Modelskiego. I aż dziw bierze, że Legia w podobnym zakresie nie walczy o swojego kolejnego nowego od lipca zawodnika, jakim jest przecież Konrad Handzlik. Czasu nie poświęcono także Ivicy Vrdoljakowi, no ale on w Wiśle nie gra. Co ciekawe również - ani razu nie wspomniano o tym, że Cierzniak jak na razie terminuje w rezerwach warszawskiego klubu, gdzie już nikt nie urąga jego godności osobistej oraz umiejętnościom.

Canal+ Sport i jego dziennikarze poszli jednak dalej, by wspomnieć choćby redaktora Krzysztofa Marciniaka - pozwalającego sobie na Twitterze na niekoniecznie eleganckie sformułowania w kierunku prezesa Wisły, bo ten ośmielił się dziennikarzom stacji zarzucić nierzetelność. Jakże rzetelne było za to w piątek, po meczu "Białej Gwiazdy" z Jagiellonią, gdy zaproszono przed kamery trenera Dariusza Wdowczyka. I oczywiście przypomniano wszystkim pamiętne sceny z czasów jego pracy w Pogoni Szczecin i jego scysji z Patrykiem Małeckim. Po co to zrobiono? No chyba tylko i wyłącznie, aby spróbować znów popsuć atmosferę wokół Wisły. Słusznie więc Wdowczyk powiedział wspaniałym dziennikarzom, że ma nadzieję, że wyciągają tego typu sceny po raz ostatni!

Na pewno nie będzie natomiast ostatni raz atakowana Wisła za to, że śmiała odebrać jednemu z przedstawicieli mediów - akredytację. Powstała w związku z tym zresztą cała zmasowana akcja, z podpisami poparcia kolejnych redakcji włącznie. Największą jednak ciekawostką z tym związaną jest fakt, że wymierzona ona została nie tylko w Wisłę Kraków, ale też rzekomo w Termalikę Bruk-Bet Nieciecza, która w grudniu ubiegłego roku również "śmiała" odebrać akredytację innemu dziennikarzowi. Wtedy jednak listy protestacyjne były niepotrzebne, ale gdy pojawiła się nazwa WISŁA - już tak!

Zastanawia nas jednak w tym wszystkim kilka dość ciekawych szczegółów. Jeśli zawodnik na boisku gra "nie fair" i otrzyma czerwoną kartkę, to czy można tak postąpić? I odebrać mu tym samym czasowo możliwość wykonywania zawodu? Czy gdy trener zachowuje się niezgodnie z przepisami może otrzymać zakaz prowadzenia swojego zespołu z ławki? A czy gdy kibic na trybunach zachowuje się niezgodnie z regulaminem stadionu, to czy można wydać mu tzw. "zakaz stadionowy"? Czy więc tym samym zachowanie dziennikarza, który według gospodarza danego stadionu zachowuje się w sposób, który gospodarzowi się nie podoba, ma prawo takiego dziennikarza do siebie nie zaprosić? Czy dziennikarska nierzetelność to coś innego jak łamanie pewnych przyjętych reguł?

Czy dana gazeta, czy portal mogą pisać bzdury, mogą oczerniać dany klub i być w związku z tym bezkarnymi? No i co chyba najważniejsze - dany dziennikarz ma obowiązek przedstawiać w możliwie najbardziej obiektywny sposób fakty. Ma je przedstawiać kibicom, którzy mają być o tych faktach należycie informowani. Wypadałoby więc zapytać przedstawicieli jednego z portali - jak wygląda sprawa testów medycznych w Wiśle pewnego Portugalczyka? Ile to miało wspólnego z prawdą? Ile z rzetelnością? Ile z wiarygodnością? Czy po takiej wpadce bicie niczym w bęben we właściciela klubu jest przez ten sam portal przykładem ciągu dalszego tejże rzetelności? No i wypada zapytać samych kibiców - czy chcą czytać fakty wyssane z palca, albo artykuły wyraźnie nacechowane negatywnymi konotacjami? Czy klub nie ma prawa walczyć z nierzetelnym dziennikarstwem? Może warto byłoby się więc pochylić nad jedynym, czy drugim panem z piórem, bo może to nie klub nie nadaje się do Ekstraklasy - jak robiła ankietę jedna z gazet na swoim portalu - a może to właśnie dziennikarz nie nadaje się do wykonywania swojego zawodu i należałoby go np. wymienić?

Przykre to niestety słowa i wolelibyśmy się nad nimi w ogóle nie pochylać, ale pamiętajcie, że ciąg dalszy nagonki na Wisłę Kraków niewątpliwie nastąpi. Linia została już bowiem obrana i łatwo z tej drogi nie zejdziemy. Tym bardziej wypada więc zaapelować do kibiców "Białej Gwiazdy", aby nad niektórymi informacjami zastanawiali się trochę szerzej, niż zwykle. Zwłaszcza, że Wisła nie zamierza uginać się w kwestiach, które dotyczą dobrego imienia klubu! A to niektórym na pewno się nie spodoba!
1928% poparcia od Unisty. Poza tym chciałbym zgłosić sugestię, by wzorem dziennikarzy, którzy nawołują do bojkotu i sami bojkotują konferencje Wisły (szkoda, że już nie bojkotują pisania paszkwili na nią) w odwecie ocenzurować na tym forum linki do takich serwisów, jak wspomniane weszło, przegląd sportowy czy gazeta wyborcza i inne, które włączyły się do niesprawiedliwej nagonki medialnej przeciw Wiśle. Niektóre z tych mediów, jak wspomniana GW, już od lat pisały oszczerstwa pod adresem Wisły i jej kibiców, kolejne jak np. interia i Białoński pisały niesprawdzone informacje, jak m.in. o tym mitycznym sponsorze, który miał się pojawić w styczniu 2015 i finansować Białą Gwiazdę na sumę około miliona euro rocznie, więc gdyby to tylko ode mnie zależało, już bym to zrobił Pozdrawiam.
Ostatnio edytowane przez AdrianoZKS : 21.03.2016 o godz. 18:20.
Odpowiedz cytując