|
W Łęcznej zresztą też bo na wyprzedzenie Zagłębia szans nie było.
Traktowałem te wyliczanki na zasadzie zabawy bez żadnego odniesienia do rzeczywistości. Teraz jak wszyscy zagrali dla nas zaczynam to traktować poważnie. Swoją drogą człowiek się stęsknił za meczami "o coś" i spoglądaniem na tabelę. Inna sprawa jaki teraz jest tego powód. No ale lepszy taki niż żaden )))
PS Zaczynam wierzyć w tą pierwszą ósemkę )))
|