Wczorajszy klasyk pomiędzy Amicą a (L)oserami miał swoją dogrywkę na konferencji prasowej.
Czerstwy Staszek szybko przejął burackie nawyki od od Don Obleśnego.
Pyry chyba się rozgotowały
Media ekscytują się brakiem czerwonej kartki dla Trałki w końcówce meczu zapominając całkowicie o braku karnego dla Lecha przy stanie 0-0 znów arbitrowi się jakoś "nie gwizdnęło" przeciwko ległej
Chrapek wyprowadza Lechię na prowadzenie z Niecieczą co jeszcze bardziej minimalizuje nasze szanse na pierwszą ósemkę (z bardzo małych na iluzoryczne)