|
Serekc2 : Trzeba też pamiętać, że Moskal zawiódł również w 1 lidze, na ostatniej prostej wysypał się i przegrał wszystko od góry do dołu. Wtedy miał drużynę na awans a jednak zawiódł, bo piłkarze nie sprostali presji. Przypadek?
Między bajki należy wsadzić obiegową opinię, że TBB nie chciało awansować wtedy, skoro teraz gra w z powodzeniem w ekstraklasie. Przeczy też temu fakt, że Moskal został wtedy wywalony. Jeśli byłoby to odgórnie planowane, nie wyrzucono by go.
Moskal dostawał szansę trenerską tylko dlatego, że był naszym wybitnym piłkarzem. Nigdzie się oprócz tego nie sprawdził. Po co go tak bronić? Ja rozumiem, że to Wiślak z krwi i kości, marzeniem byłoby to, żeby został trenerem na lata, który odnosi z Wisła sukcesy, kimś takim jak Alex Ferguson w ManU. W końcu to nasz człowiek, ktoś kto ma Wisłę w sercu, nie jakiś najemnik. Niestety jest to typowe myślenie życzeniowe. Moskal miał czas i zawiódł. Zdobywał dużo mniej punktów niż ta drużyna była w stanie zdobywać. Pieprzenie o tym, że miał słaby kadrowo zespół jest po prostu naiwne i tyle. Miał graczy, którzy jakościowo powinni kręcić się w okolicach pierwszej piątki, a nie pałętać się w okolicy 10 miejsca. Jego średnia zdobycz punktowa na mecz była najniższa spośród WSZYSTKICH trenerów, którzy pracowali u nas conajmniej te 10 miesięcy. Takie są fakty. I chociażby nie wiem jak temu zaprzeczać, raczej wątpię aby Kaziu dostał jeszcze kiedykolwiek szansę za sterami Wisły.
Ostatnio edytowane przez s1mone : 20.03.2016 o godz. 13:14.
|