Cytat:
|
zauważcie, że dzięki takim wynalazkom jak Pawłowski i Broniszewski nie awansujemy do pierwszej ósemki (prawdopodobnie moze nam zabraknąć 1 - 3 pkt (czyli de facto jednego meczu)...
|
De facto jak nam zabraknie 1 pkt to będzie to ten punkt, który nam odjęto za sprawy finansowe. De facto to jak nam zabraknie 2 pkt to będą to punkty, które mogła zdobyć Wisła PAWŁOWSKIEGO gdyby Brożek nie zjebał karnego z Piastem. Wygrać można było również z Koroną czy Podbeskidziem.
Cytat:
Jest trener, który póki co nie wystawia cienkiego Urygi, nie ustawia Wolskiego na skrzydle, robi zmiany, mówi kopaczom co i gdzie mają robić, reaguje na to co się dzieje na boisku... oczywiście mnie np. zabrakło wczoraj żeby przy 5-1 wszedł na kilkanaście minut jakiś młody - Bartosz (dlaczego nie było Drzazgi w 18), a nie Cywka w samej końcówce.
Na Moskala nie będę klął, ale Pawłowski (zwłaszcza on) i Bronek to była kpina - "trenerzy" osłabiający drużynę swoimi głupimi decyzjami albo ich brakiem.
|
Ale wystawia Boguskiego czy Małego, którzy jeszcze 10 dni temu byli bez formy.
Każdy trener ma złe i dobre decyzje. Dla mnie futbol i ogólnie sport to jest coś nieprzewidywalnego. Tak jak się nie da przewidzieć pogody, można jedynie prognozować, tak się nie da przewidzieć "mikstury" na dobrą drużynę. Można jedynie spekulować co będzie jeśli kupimy tego i tego piłkarza, jeśli będziemy trenować tak, jeśli będziemy mieć taką taktykę. Zawsze po drugiej stronie jest człowiek, taki sam sportowiec jak ten pierwszy.
Nie ma recepty na pokonanie kogoś. Jak zacznie "żreć" to żre jak się zesra to się zesra.
Za Wdowczyka obecnie zaczęło żreć. Zobaczymy kiedy to się skończy. I co wtedy powiesz Ty i inni, że złe decyzje zaczął podejmować, że mentalnie ich nie nastawił? Taki treneiro wielki i coś zacznie iść nie tak?
Na przestrzeni dłuższego czasu na pewno trener może coś zdziałać ale nie w 1 czy 20 dni. Wszystko tkwi w podejściu kopaczy. Jak im się chce to wygrywają i biegają jak nie to chodzą w meczu i przegrywają.
Nie ma sportowca, który w życiu nie przegrał. Przegrana to jest normalna sprawa ale zawsze trzeba walczyć. Jak widać, że kopacze grają od niechcenia to wiadomo w kim jest problem. Nie w trenerze a w nich. Dopóki kopacze będą mieli mentalność gimnazjalistów to zawsze będą takie historie z lepszymi i gorszymi okresami gry.
Podstawowy błąd jaki Wy popełniacie to wymyślanie swoich tez pod wyniki. Jak jest dobrze to wtedy układacie piękne poematy o Wdowczyku, jak nie ma wyników to jedziecie po Pawłowskim, Moskalu czy Broniszewskim
1. Podałem wcześniej przykład. Pawłowski rzekomo zjebal przygotowania do rundy. Niby co takiego zrobił Wdowczyk, że kopacze już nie są fizycznie zajechani?
2. Wisła w poprzednich meczach nie grała źle. Z Koroną i Piastem były na prawdę dobre momenty. Zabrakło skuteczności i farta - nie ratowały nas słupki czy czerwone kartki.
Idziecie do przodu jak koń z klapkami na oczach i nie patrzycie na nic innego tylko na wynik. Nikt nie zwraca uwagi na to, że z Termalicą mieliśmy trochę farta, nikt nie mówi o tym, że z Jagą też się ok ułożyło, nikt nie mówi o tym, że z Piastem czy Koroną nie graliśmy źle. Liczy się tylko wynik i później pod to całe mądrości.
PS Trenera bym rozliczał z tego czy nie robi jakichś kwasów w drużynie, czy trzyma dyscyplinę, czy potrafi wskrzesić dodatkowy impuls w zespole.
A kopaczy bym rozliczał z tego czy się starają, czy biegają i walczą na życie i śmierć. A wyniki to "tylko wyniki". Można być super sportowcem ale zawsze ten drugi będzie ciutkę lepszy i wygra. Można mieć gorszą serię i nic się nie poradzi. I ta cała karuzela trenerska potwierdza to co piszę. Można trenera wymieniać co miesiąc albo co 2 lata. Jak dotychczas jeszcze polski klub się nie dorobił trenera cudotwórcy, który wprowadził w ostatnich 17 latach drużynę do LM. O czym to świadczy? Że trener to nikt specjalny, nie ten zjebie to inny, jak ma się udać to z Wdowczykiem czy z Pawłowskim się uda. Po prostu musi się wiele zdarzeń nałożyć na to aby w odpowiednim miejscu i odpowiednim czasie spotkała się drużyna, która walczy o MP czy grupę LM. Żaden trener ani 1 czy 3 kopaczy nie zagwarantuje nic wielkiego. Po Lechii też to widać. Chyba już tam 100 kopaczy sprowadzili i dalej nic. Bo nie ma recepty na zrobienie dobrego klubu, trzeba trafić i tyle. To nie jest ciasto, że sobie dodasz Borysiuka, Wawrzyniaka czy jakiegoś Nikolicia, Wdowczyka na doczepkę i będzie super drużyna.