Eternit napisał(a):

|
Mnie zastanawia co wczoraj na meczu robił łysy wąż? Siedział na trybunie razem z naszym prezesem i z niezatapialnym.
|
To jest potwierdzone, że siedzieli razem? Jeśli tak, to jak widać jest to towarzystwo wzajemnej adoracji i można się oszukiwać, kto jest "swój" a kto "ch*j", ale tak naprawdę na koniec okazuje się, że różnicy za dużej nie ma.