|
Kibice sukcesu aktywni jak nigdy wcześniej.
Facet kupił kilkadziesiąt meczów a pokemony "a tam, jeden błąd popełnił w życiu i od razu wielkie halo". Co ....a?
Facet na pierwszej linii frontu kreował korupcyjną rzeczywistość w polskiej piłce a ci "takie były wtedy realia". No tak, dzięki w głównej mierze Dariuszowi W.!
"Ale przecież spadniemy, teraz to nie ma co jątrzyć, przecież spadek to koniec świata, od spadku wolę wziąć w tyłek, albo zwrócić się do drugiego po Fryzjerze najbardziej s....iałego człowieka w polskiej piłce" Brawo ....a, brawo...
Dariusz W. swoją działalnością potencjalnie zje*ał kariery części młodych piłkarzy, którzy z pasją i zaangażowaniem próbowali swoich sił w tym sporcie, którzy dzięki umiejętnościom mogli się przebić wyżej i kto wie, może nawet grali by dzisiaj w reprze lub Bayernie. Ale nie mieli takiej szansy, bo był taki pan trener W., który kopertami dbał by wygrywała banda miernot a nie zdolniejsi. Ten facet potencjalnie zjebał życie kilku ludziom, więc nie mówcie mi że 'to tylko football'. Bo dla ciebie to tylko włączenie tv raz w tygodniu a dla niektórych to codzienne wielogodzinne treningi, poświęcenie i wyrzeczenia.
Mamy na ławce gnidę i nie możemy o tym zapominać "bo teraz to nasza gnida".
"(...)Był oskarżony o organizowanie w sezonie 2003/2004 wśród piłkarzy zrzutki pieniędzy, z których później opłacali sędziów pomagających Kolporterowi Koronie w awansie do II ligi. W trakcie śledztwa prowadzonego w ubiegłym roku przez wrocławską prokuraturę obaj przyznali się do winy(...)"
"(...)wciągał w handel meczami i młodych, i starych, i Polaków, i obcokrajowców, i tych, którzy na kupowanie wyników mieli, i tych, którzy nie mieli (tym przecież pożyczał).(...)"
|