Krotochwila napisał(a):

|
Przy tym słupku Niecieczy i dobitce w Jovica wcześniej był faul na Małeckim. Bez przesady z tym sędziowaniem.
|
Popović faulował rywala w polu karnym i rzut karny się należał, za to w sytuacji którą opisujesz strzelający głową był na spalonym.
Ogólnie wynik cieszy jednak obrona... woła o pomstę do nieba. Nad Glowackim się pastwił nie będę, ale Guzmics i Sadlok też są dalecy od optymalnej formy. Po 4 bramce dla Wisły zrobiła się kopanina i miałem wrażenie że w Wiśle jedynie Ondrasek miał siłę biegać.
U gości niesamowitą robotę robił stary Kędziora, którego defacto nasz węgierski internacjonał sponiewierał dwukrotnie bez żadnej reakcji sędziego. Mogł Richard sprokurować dwa rzuty wolne tuż przed "szesnastką". Z drugiej strony gdyby Boguski nie miał lewej nogi tylko do podpierania mógł strzelić przynajmniej jeszcze jedną bramkę.
Trochę dopisało nam szczęście, ale gdyby szczęścia nie było polegli byśmy na wsi jak L... tylko w bardziej hokejowym wyniku 5:6. Niemniej szczęście było i trzeba na tej fali wznoszącej utrzymać się jak najdłużej.