Wyświetl pojedynczy post
Karherop
Socios Wisła Kraków
 
 
Od: 02.2006

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#416
Stary 14.03.2016, 22:46
Jaroo1 napisał(a):Wyświetl post
A ja myślę, że to wystawia zła laurkę tym naszym ćwokom kopaczom. Jeśli oni całe życie grają w piłkę i nie potrafią sami w 11 meczach się przełamać tylko potrzebują jakiegoś zbawiciela, psychologa trenera to śmiech na sali. To samo z gadkami o złym przygotowaniu fizycznym. Mamy buraczaną ligę i mam rozumieć, że jak ktoś źle gra to jest wina złego przygotowania? Co ci trenerzy im robią na tych obozach? Gwałcą ich codziennie, że później siły nie mają biegać.
Piłkarze największych klubów świata mieli problemy gdy trafili w ręce trenerskich nieudaczników np Davida Moyesa w MU.

Celta Vigo spadała z ligi w tym samym sezonie gdy grała w LM. Milan z zespołu mistrzowskiego z miejsca w tym samym składzie personalnym stał się chłopcem do bicia, podobnie było z Liverpoolem ect ect Piłkarze Wisły nie są tutaj wyjątkiem.

Może gdybyśmy byli piłkarskim samograjem jakim była Wisła po erze Kasperczaka (gdzie nawet Liczka nie zdołał zjebać mistrzostwa), to można mówić, że piłkarze to i wygrają bez trenera. Natomiast nie w takim momencie, gdy gra się nie klei, nie ma wyników i nikt nie chce wziąć za nie odpowiedzialności. Jak się mieli czuć piłkarze czytając, że żaden trener nie chce do nas przyjść? Sportowa złość to jedno, ale przekucie jej na dobrą grę to drugie.
Odpowiedz cytując