Marcinnno napisał(a):

|
(...) Większość wtedy była umoczona, a akurat Wdowczyk się do tego przyznał. (...)
|
Nie Wdowczyk się przyznał, tylko Wdowczykowi udowodniono winę.
W tym wszystkim to jego postawa najbardziej mi przeszkadza. Gdzieś tam chyba pojawiło się z jego strony jakieś wymuszone "przepraszam", ale gdy tylko poruszany jest temat jego przeszłości, jego podejście jest następujące:
- nie chce do tego wracać, to dla niego trauma,
- właściwie to on był ofiarą tej sytuacji, że
musiał kupować mecze i sędziów,
- miał pecha, że jego złapano,
- nie zamierza za każdym razem za to przepraszać.
Szczytem wszystkiego było, gdy po meczu z prowadzoną przez niego drużyną (Pogoń?) w Krakowie zaczął narzekać na sędziego. Jak mu został przypomniany mecz Wisła II - Korona, i że wtedy jakoś nie protestował jak Korona dostała karnego w 94 minucie, to się obruszył.
Gdyby naprawdę okazał skruchę. Gdyby Wisła mocno zaakcentowała, że zatrudniają fachowca, który swoje zrobił, ale jako jeden z niewielu za to zapłacił i może, paradoksalnie, dzięki tej przeszłości nigdy już wałka nie zrobi. To może bym to jakoś przełknął. Bo zdaję sobie sprawę jaka była skala tego syfu i bardzo wielu trenerów i piłkarzy było w to umoczonych;
a wielu z nich poszło na współpracę i uniknęło konsekwencji, nikt oficjalnie nie wie o tym co zrobili. Kto wie, może któryś z nich był dzięki temu że się nie wydało piłkarzem / trenerem Wisły?
Tak czy inaczej, nie akceptuję tej decyzji.