|
Prawda jest taka, że w chwili obecnej żaden sensowny trener, podobnie jak żaden sensowny piłkarz, nie przyjdzie do Wisły w obecnej formie (organizacyjnej, sportowej), bo jest sporo innych adresów - nawet w Polsce - które gwarantują porównywalne pieniądze wypłacane na czas, bez ciągłych zmian na stanowisku trenera pierwszej drużyny, a w końcu bez gierek na linii kibice - zarząd - właściciel. Przyjdą do nas ci których kariera się załamała albo prawie załamała, przyjdą ludzie typu Wolski i pewien bramkarz, który opuścił klub ostatnio - ludzie którzy potrzebują odbudować się po nieudanej przygodzie na zachodzie albo tacy których nikt inny nie chciał. Przykre? Tak, ale na nic innego klubu obecnie nie stać i nie zmienią tego nagłe wrzutki transferowe za gotówkę.
Wdowczyk wpisuje się więc w ten model. Trener którego kariera została złamana aferą korupcyjną, trener który ostatnio nic wielkiego nie pokazał (pół dobrej rundy w Pogoni). Jakiś warsztat ma, ale czy odmieni Wisłę? Szczerze mam wątpliwości, bo forma piłkarzy - także fizyczna - jest bardzo zła, a czasu by coś poprawić jest bardzo, bardzo mało.
A co do korupcji w polskiej piłce to przepraszam bardzo, ale przez wiele lat cała liga była umoczona - w mniejszym lub większym stopniu...
|