|
Od czasu pamiętnego 0:6 nikt tak ze środka klubu nie napluł na kibiców i tradycje Wisły.
Facet skazany za korupcje, facet który ustawiał mecze przeciwko Wiśle...
Trzeba jednak pamiętać, że Dariusz W. to tylko epizod w historii Wisły. Wstydliwy, nawet bardzo, ale były czasy, że struktury klubu były daleko bardziej obce kibicom niż teraz.
Dlatego wszelkie życzenia spadku itd są bez sensu. To nie Dariusz W. spadnie tylko Wisła.
Sportowo nawet nie rozważam co on umie i może. Byle Wisła się utrzymała.
Nawet jak wejdzie za rok do LM to dla mnie na ławce trenerskiej będzie pusta przestrzeń.
|