|
Żadnych złudzeń.
Znów wyjdzie skład ze świętymi krowami a zmiany będą 98 minucie po konsultacji z nadtrenerem Boguskim.
Piłkarze dostaną bramkę i stracą ochotę do gry a trener zamiast kombinować będzie stał ze spuszczoną głową.
Sadlok poda do przeciwnika (a może Guzmics - dawno dużego błędu nie popełnił), Małecki strzeli w trybuny a Czech nie wygra główki.
Oczywiście lepiej by było mile się rozczarować, ale rozum mówi, że szczęśliwy remis to max co można wyciągnąć z tego meczu.
|