|
Tak bez kolorowania rzeczywistości, krótko i brutalnie: tkwimy w gównie po same uszy. Nie ma co się pocieszać małymi różnicami punktowymi. Sytuacja jaka jest, to każdy widzi patrząc na nasze miejsce w tabeli, a ona nie kłamie. Liczę tylko na jedno- na honor naszych piłkarzy i to że potrafią zachować się w sytuacjach kryzysowych jak prawdziwi mężczyźni. W poniedziałek walka o życie. Żarty już dawno się skończyły.
|