Wyświetl pojedynczy post
Mareq
Senior Member
 
 
Od: 04.2007

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#35184
Stary 10.03.2016, 20:13
Cytat:
Cały problem z TK jest taki, że TK przed nikim nie odpowiada, a jego wyroki są ostateczne.
TK może na przykład prawem kaduka zakwestionować jakąkolwiek dobra i poprawną, zgodną z Konstytucją ustawę i jego wyroku nie będzie można zgłosić do żadnej wyższej instancji.
Będzie obowiązujący i tyle.
Sensem istnienia sytemu dwuinstancyjnego jest to, żeby strona kwestionująca rozstrzygnięcie zapadłe w pierwszej instancji mogła żądać rozstrzygnięcia sprawy przez większy skład, co do zasady bardziej doświadczonych sędziów. Istotą nie jest spojrzenie na sprawę drugi raz(bo przecież można wszystkie argumenty podnosić w toku jednego postępowania), ale spojrzenie przez większą liczbę bardziej doświadczonych prawników.

Trybunał Konstytucyjny orzekający w pełnym składzie, to kilkunastu prawników, którzy wyróżniają się wysokim poziomem wiedzy prawniczej i posiadają odpowiednie doświadczenie praktyczne lub wysoki tytuł naukowy. Jeżeli kilkunastu prawników posiadających opisane cechy dochodzi do przekonania stającego się następnie wyrokiem, to kto i na jakiej podstawie miałby orzec lepiej ? Trybunał Konstytucyjny sam w sobie jest wyższa instancją.

W sądownictwie powszechnym system instancyjny plus sąd kasacyjny jest niezbędny z uwagi na rozproszenie i mnogość postępowań. W sądownictwie konstytucyjnym, które jest skoncentrowane i ograniczone do stosunkowo niewielkiej ilości spraw taka instancyjność nie jest potrzebna(ewentualnie odwołania od orzeczeń składów 3 i 5 cio osobowych do pełnego składu, tak to działa zdaje się w Trybunale Strasburskim). Pomijam już kwestię, że i w sądownictwie powszechnym zawsze jest gdzieś ten sąd od którego orzeczenia odwołanie do wyższej instancji nie przysługuje.

Co zatem zrobić, jeżeli hipotetycznie Trybunał postanowi, że ustawy zgodne z Konstytucją będzie uznawał za niekonstytucyjne ? Dać komuś mandat ustrojodawcy, to znaczy umożliwić zmianę Konstytucji. Jest to na szczęście tylko rozpisywanie czarnych scenariuszy, gdyż jak pokazują przykłady kilkudziesięciu krajów sądownictwo konstytucyjne sprawdza się w praktyce, zaś zakusy na nadużywanie władzy to immanentna cecha polityków, nie sędziów.
Ostatnio edytowane przez Mareq : 10.03.2016 o godz. 20:22.