Wyświetl pojedynczy post
Kurz
Senior Member
 
Od: 11.2006

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#734
Stary 10.03.2016, 11:58
Bene Nati napisał(a):Wyświetl post
Masz rację. To jest jedyny sposób na wyjście z błędnego koła. Mówiąc bardziej dosadnie - na wyjście z gówna.

Niestety, to szerszy temat. Dla naszych ligowców (przynajmniej większości) trener nie stanowi żadnego autorytetu. Robią sobie co chcą. Rządzą się w szatni i poza nią jak chcą.

Na zachodzie trener jest "świetością", autorytetem, jest Bossem. U nas jest... marionetką w rękach piłkarzy. (Pisząc u nas, mam głównie na myśli Wisłę, ale nie tylko).

Czas skończyć z tą farsą i zagonić tych nierobów do ciężkiej, sumiennej pracy.

A jak się komuś nie podoba bo za ciężko i tym podobne to nie wysłuchiwać ich w gabinecie prezesa z otwartym sercem, ale przygotować buty z blachą i być gotowym zasadzić kopa w dupę.
To mity z poprzedniej epoki. Być może w czasach Petrescu piłkarze zwolnili trenera, może nie lubili Probierza, ale Maaskanta, Smudy, Moskala i Pawłowskiego na pewno się nie pozbyli. Kto to zrobił? Wszyscy chyba wiemy.

Kolejny mit dotyczy tego, że są nierobami, których trzeba zagonić do ciężkiej sumiennej pracy. Większość podchodzi rzetelnie do swoich obowiązków. Jedyne czego im brakuje, to talent. Są, oczywiście też tacy, którzy nie trenują na pełnych obrotach, ale akurat w ich przypadku taki trening równałby się zakończeniu kariery piłkarskiej. To smutne, ale po wielu latach złego prowadzenia w klubach, są schorowanymi "niemal inwalidami", u których "normalne" treningi wywołują mniej lub bardziej poważne urazy. Jeśli więc marzymy, żeby nasi piłkarze zapieprzali tak, jak chciał tego Petrescu, ściągajmy zdrowych, przygotowanych do intensywnego wysiłku zawodników, a nie takich, którzy zawsze mieli problemy z tym aspektem vide Wolski czy Stilić.