wolfy napisał(a):

Nie stać nas było na Stilicia. Nie wiem czy teraz nas stać, ale wtedy na pewno nie. Nie płaciliśmy regularnie nikomu.
Wiele popełniono błędów, być może jednym z nich był krótki kontrakt Serba. Błąd możesz popełnić tylko wtedy, kiedy masz wybór. Równie dobrze można powiedzieć, że ktoś popełnił błąd kupując używanego Fiata zamiast nowe Toyoty. W końcu w kredycie to tylko tysiąc więcej. Tyle, że jemu ledwie starcza do pierwszego...
|
Wszystko pięknie ładnie.. tylko wiesz od kogo zależy to czy nas na coś stać czy nie. I dobrze wiesz, że gdyby był przekaz, że jest to dla Wisły ważne to by się udało. Wyglądało to pewnie tak: chce więcej bo odejdzie ? wolna droga, znajdzie się inny co za taki hajs pogra. otóż nie. szybko rozgrywającego o podobnej klasie nie znajdziemy.
I jeśli już porównujemy tą sytuację do aut to było to raczej coś w stylu może byłoby mnie stać na 4/5 letniego Mercedesa ale po co przepłacać i się wykosztowywać skoro za dużo mniejszą kasę można mieć Hyundaia/ Lancie z salonu a jeździ tak samo.. problem w tym, że to ni uja nie będzie to samo. Czasem warto zaryzykować, tym bardziej że było to niewielkie ryzyko.
W ogóle mam nieodparte wrażenie, że był to okres w którym nadprezes nie był najmocniej zainteresowany losem Wisły. Teraz wygląda to trochę inaczej.
Stilić Bośniak ^^