|
Jedynym sensownym wytłumaczeniem gry Urygi są jakieś więzy rodzinne z Cupiałem, innego wytłumaczenia dla niego po prostu nie ma.
To, co odjebał dziś Sadlok, kwalifikuje się pod zarzuty prokuratorskie, dodajcie sobie do tego ofiarę losu Boguskiego i macie obraz nędzy i rozpaczy. Nie wiem, co oni pokazują na treningach, że trener na nich stawia, ale dla przeciętnego obserwatora ostatnich meczów Wisły ich obecność na boisku to jakaś abstrakcja.
|