Po tylu niesprawiedliwych decyzjach sędziów i ogromnym pechu przez ostatnie dwa lata dostaliśmy jednego biednego karnego w ostatniej minucie (wg mnie niesłusznie podyktowanego). Jak można było tego nie trafić. Ja już to biorę na żarty, bo na serio to się chyba nie da tej całej sytuacji ogarnąć. Komedia jakich mało w kinie. Zatrudnimy Smudę, później może Moskala

? Porażka.