Problem polega na tym , ze wiekszosc jebiacych Malego, jebie go tylko poprzez pryzmat tego jak gra, tudziez jak sie zachowuje na boisku, w trakcie meczu, w klubie, zapominajac, ze pilkarze maja rowniez zycie pozaboiskowei i "pozaklubowe" .
EDIT: Co Maly tak poza tym robi w tym temacie?
