gypsy napisał(a):

Ojrzyński ma charyzmę i myślę, że jest całkiem niezłym "psychologiem". Z polskich trenerów imponuje mi jeszcze Podoliński - mam nadzieję, że kiedyś któryś z tej dwójki poprowadzi Wisłę.
Na chwilę obecną, to jak dla mnie nawet Broniszewski może prowadzić zespół.
|
Mówisz serio? Ojrzyński jedyne sukcesy (o ile można to tak nazwać) odnosił z Koroną. Dlaczego? Dlatego, że ta banda pół-piłkarzy, rzeźników i siepaczy była w 100% dopasowana do stylu gry, jaki Ojrzyński preferuje. Długa piła do przodu, 200% agresji w środku pola aż kości trzeszczą.
Pamiętam, jak oglądałem nasz mecz z PBB, kiedy prowadził je Ojrzyński. Ile ja się wtedy nakląłem. Tam był wjazd za wjazdem. Kości trzeszczały. Do dzisiaj uważam, że takich trenerów i ich drużyny powinno się wykluczać z rozgrywek. Rozumiem koncepcję twardego futbolu tj. w Anglii. Ale różnica między twardym a chamskim futbolem narażającym piłkarzy na kontuzję jest kolosalna.
PS. Pierwszy raz zgadzam się z FraMatem