No dlatego właśnie wypadałoby, żeby Klub o tym wiedział i podjął stosowne kroki. W samej sprawie ważności za wiele to nie zmieni, ale wydaje mi się, tak na chłopski rozum, ze może przysługiwać nam odszkodowanie - przecież przez te parę dni w grudniu mogliśmy go do przedłużenia przekonać, ale hipotetycznie mogła nam w tym przeszkodzić (i jak wynika z rozmowy w jakimś stopniu przeszkodizła) oferta z Wawy.
!!IRIVER!! napisał(a):

Dobrze zrozumiałeś. Powstaje tylko pytanie, kiedy faktycznie rozpoczęły się oficjalne negocjacje. Jak dla mnie trudnym będzie to do udowodnienia, że Cierzniak faktycznie negocjował wcześniej... choć publikacje w Przeglądzie trochę nam mogą pomóc.
|
No ale skoro sam powiedział, że zdecydował się po tygodniu, to musiała być konkretna oferta, a nie zapytanie. Zresztą L nie mogła się z nim nawet kontaktować przed upływem grudnia, a nie rozpoczynać negocjacje.