|
Hoho, widzę, że warszawka nawet się już nie kryje ze swoimi prolegijnymi decyzjami.
Rozumiem zatem, że od dzisiaj kluby też będą mogły rozwiązywać kontrakty z piłkarzami, którzy się opierdzielają w meczach czy na treningach, bo pieniążki wpadają na konto bankowe. I to rozwiązywać kontrakty właśnie z winy zawodników, więc ci będą płacić odszkodowanie wynoszące co najmniej równowartość kwoty, którą klub powinien wypłacić im do końca kontraktu - wszak straty moralne są w tym przypadku nie do powetowania.
Wiecie co? Pomijając zachowanie klubu samo w sobie, ta decyzja bez względu na wszystko to istna komedia.
|