To takie zamknięte koło. Bo jak przyjdzie tutaj trener, który zechce dokręcić śrubę, to nasze pseudo gwiazdki podniosą strajk i zaczną grać na jego zwolnienie. Najważniejsze są zaś punkty. Szczególnie w naszej sytuacji, już od kilku lat, tu i teraz.
Największe przekleństwo ery Cupiała - tu i teraz -.
A jak wyników nie będzie to i w konsekwencji trenera zwolnią.
Beton.
W naszej drastycznej sytuacji, ważne, by trener znalazł wspólny język z drużyną. Znalazł złoty środek między ciężką pracą a wkupieniem się w łaski drużyny.
Niestety, taki mamy klimat.
https://www.youtube.com/watch?v=eZdufDxVxF4