FraMat napisał(a):

Nie ogarniam tego, co robi Cupiał.
Dla mnie od długiego czasu jego zaangażowanie w Wisłę i sztab zarabiających kokosy doradców to jakiś pokraczny sposób na czyszczenie nielegalnych dochodów ludzi, którzy mają na niego haka. Zupełnie jakby był jakimś słupem.
Tak, wiem, że to brzmi durnie, ale pokażcie mi gdzie indziej tak durne zarządzanie klubem
|
Do wytlumaczenia tego co się dzieje nie trzeba zadnego innego mechanizmu poza 'nie znam się, mam kasę więc płace i wymagam'. Zobacz jak BC byl 'pozycjonowany' przez swoje otoczenie:
Cytat:
|
- Presja wyniku jest dużo większa niż w NAC. Bogusław Cupiał to bardzo bogaty człowiek. Gdyby chciał, kupiłby sobie klub Serie A - twierdzi Maaskant.
|
Skoro kogoś stać na klub z serie A, stać bez problemu na pensje po 300 tys ojro rocznie dla kluczowych graczy. Dla wszyskich to było oczywiste, od Cupiała do sprztaczki. Więc Vaalckx podpisywał zawodników a Maaskantowi brakło 3 minuty do postawienia na swoim. Potem przyszedł kryzys, który powiedział 'sprawdzam' i wyszło kogo na co stać. I choć trzeba było zwinąc czerwony dywan wraz z orgomnymi długami, mentalność BC się nie zmieniła. Widać to w wywiadzie z 2013:
Cytat:
|
Nie mam żadnych kłopotów finansowych, a firma jest w dobrej kondycji. Zaległość wynika z czego innego. Zawodnicy mają kontrakty, które muszą wypełniać obydwie strony. Gra, jaką zaprezentowali jesienią, woła o pomstę do nieba. Oczywiście otrzymają swoje należności, bo u mnie nigdy zaległości nie było i nie mam żadnych długów. Ale niech najpierw pokażą na boisku, że grają w tej samej drużynie co ich właściciel, który pieniędzy nie drukuje, tylko je zarabia.
|
Ale jak jest na prawde kazdy widzi. Dziś banki dyktują warunki Telefonice a Cupiała w zasadzie nie stać na klub ekstraklasowy. Co więcej, kogoś kto ma pieniądze nic tak nie denerwuje jak fakt że go na cos nie stać. Więc mamy (od zawsze) z jednej strony właściciela przekonanego o swoim majątku oraz możliwościach a z drugiej populistów którzy obiecują Bogusławowi wszystko to w co głeboko wierzy i czego chce. Stąd gadanie o LM, walce o mistrzostwo, pucharach, górnej 8.... a za chwilę usłyszymy pewnie obietnicę utrzymania. A potem jak zwykle przychodzi ten kluczowy mecz, i licznik 'zwolnionych, czy 'doradcow' skacze o jeden.
ERGO:
IMO Jeśli Pawłowski obiecał BC górną 8 poleci wkrótce. Gdy obiecał utryzmanie, poleci w momencie gdy matematycznie nasze szanse na pozostanie w ekstraklasie spadną do zera.