|
Dramat...
Kazek Moskal potrafił drużynę poukładać ale nie potrafił jej zmobilizować do tego, żeby wzniosła się powyżej pewnego poziomu. Pawłowskiemu brakuje jednego i drugiego. Nie potrafimy narzucić własnego stylu gry po zdobyciu gola, nie mówiąc już o rzuceniu się do odrabiania strat po jego utracie. To że staczamy się na dno, to jednak nie tylko wina dziadowskiego trenera. Przyczyny tkwią znacznie głębiej. Aktualna sytuacja to wypadkowa działań i szeregu niekorzystnych posunięć niezatapialnego Zdzisława i spółki i kogoś kto im o dziwo na takie niezrozumiałe decyzje pozwala.
|