silver03 napisał(a):

Co mecz to samo... Żeby tam jeszcze jakiś zwód był czy mocna przepychanka z trzymaniem za koszulki, nic.
Idealnie widać jak kryje Głowa czy nawet ten krytykowany w obronie Jovic, a jak Uryga. Podziwiam Głowe, że nie rozszarpał go na strzępy moment po bramce, na trybunach połowa wychodziła z siebie.