gdsmk napisał(a):

absolutnie się z tym nie zgadzam.
Dobry trener z takimi piłkarzami walczyłby o podium. Może Maaskant, pewnie Skorża.
Tutaj jest bardziej jakiś taktyczny dramat. Odległości między formacjami, trzymanie linii, stref, organizacja w odbiorze, wychodzenie na pozycje, schematy - leży.
Umówmy się, Popović prowadził Olimpii całą grę w Grudziądzu.
Cywka naprawdę sporo pograł w Derby, Barsnley.
Nawet ten dziad Crivellaro, strzelał, asystował w Guimaraes czasem.
Już nie mówię o Mączyńskim, Joviciu (obaj klasa europejska), Ondrasku, Brożku, Guerrierze, Guzmicsu.
Nawet paralityka Jankowskiego łyknęli w Piaście, liderze.
Jakby Bałaszow przyszedł do Lecha, a nie do nas, to by było sikanie, co za grajek. A oni wzięli jakiegoś emeryta Sisinio.
Z takiego materiału naprawdę da się zbudować coś więcej niż męka z Łęczną i walka o utrzymanie.
PS. Niech jako przykład, jakie dziady u nas w lidze mogą stanowić siłę, gdy się dobrze poustawia klocki, posłuży Patrik Mraz.
|
Śmiać się czy płakać. Zawodników mamy faktycznie zajebistych. A skąd owi zawodnicy do nas trafiali ano z drużyn mogących w sferze marzeń rozpatrywać grę o najwyższe cele w swoich rodzimych ligach. Ba niektórzy z nich nawet dłuższy czas nie grali w piłkę podobnie jak nasz przyszły nabytek vide Wolski. Trochę za długo trwa ta zmiana trenerów a wyników jak nie było tak nie ma. Materiał ludzki mamy wątpliwej jakości.