FraMat napisał(a):

Za Moskala graliśmy piłką.
Za Pawłowskiego biegamy sobie, a piłka po boisku lata sobie.
Przeważnie obok naszych kopaczy.
|
To tylko opis objawów. Diagnoza może być zupełnie inna. Na razie Wisła gra dokładnie to samo co pod koniec poprzedniej rundy. Zjazd rozpoczął się na kolejkę czy 2 przed zwolnieniem Moskala. Potem doszła oczywiście jego dymisja, kontuzje i kartki. W każdym razie po przerwie wygląda to tak samo słabo. I tu dopiero rodzi się pytanie, czy to efekt słabości Pawłowskiego, słabych "wzmocnień", czy tradycyjnie słaby początek wiosny (przypominam, że w poprzednim sezonie w pierwszych 5 kolejkach zdobyliśmy tylko 2 punkty). Osobną kwestią jest to, że środek pomocy wygląda obecnie fatalnie, a skrzydła nie "chodzą", tak jak powinny. I o ile Donald jak zwykle może mieć jakiś przebłysk, a Ukrainic zgrać się lepiej z drużyną, na środku nie ma nikogo, kto rokowałby progres, bez którego będzie bardzo trudno awansować do pierwszej 8.