|
Wczorajszy mecz był gorszy od późnego Probierza. A to mówi wszystko - trener jeszcze nie zaczął, a już szatnia go skreśliła.
Bramkarz, który slabo gra nogami, ma grać dokładne dzidy na napastnika. Przecież to założenie samo w sobie jest kuriozalne. W sparingach gramy Krzywejajem i Drzazgą (który jest w formie, bo strzela), a przez 180 minut najlepszy strzelec ze sparingów nie wszedł na ani minutę. Zły sen...
Wisła Kraków & MUFC RULEZ.
|