KOALIK napisał(a):

Ile było narzekań na Wisłę Moskala, a wtedy jakość gry była nieporównywalnie wyższa niż ta prezentowana przez jego następców i praktycznie w każdym meczu byliśmy lepszym zespołem niż rywal, a tylko przez straszny pech straciliśmy mnóstwo punktów...
Teraz przyjeżdża Łęczna na Reymonta z kilkoma piłkarzami ściągniętymi z pierwszej ligi i w drugiej połowie kilka razy bez problemu przedostali się w okolice bramki Wisły i gdyby bardziej myśleli, to mogli strzelić trzy, cztery bramki. Za Moskala nigdy nie było takiej sytuacji.
Na jesieni było blisko ścisłej czołówki mimo kilku parodystów w składzie i błędów sędziów, a teraz jesteśmy gdzie jesteśmy.
Zgodnie z oczekiwaniami krytykujących Moskala nastąpiła zmiana trenera.
Kazimierz Moskal - szacunek.
|
Za Moskala pojechaliśmy do Bielska i zmasakrowaliśmy gospodarzy 6-0. Dziś mamy taką sytuację, że ten sam przeciwnik z Bielska, zajmujący przedostatnie miejsce w lidze i bez większych zmian w składzie przyjeżdża na Reymonta w roli faworyta. No ale Kazik musiał przecież polecieć bo przegrał z grającymi o mistrza żydami po bramce ze spalonego i spadł na haniebne siódme miejsce w tabeli.
Więcej nie napiszę, bo z bezsilności na głupotę zarządzających naszym klubem chce mi się wyć.