Paweł napisał(a):

Widzę, że niektórzy tu w dalszym ciągu nie widzą w jakiej lidze gramy i na którym jesteśmy w niej miejscu. Gdyby jakikolwiek piłkarz GRAŁ REGULARNIE w lidze belgijskiej, to Pawłowski mógłby sobie go pooglądać pod warunkiem, że kupiłby bilet na mecz jego drużyny.
Możemy sprowadzić piłkarzy, którzy:
1. odbili się od pewnego poziomu, albo
2. nigdy go nie osiągnęli.
|
Nie wiem, jak tak proste rzeczy można tłumaczyć. Facet nie gra profesjonalnie w piłkę od 4 lat(zaraz chyba zrobię rozpiskę, ile minut był na boisku w kolejnych latach)... nie od pół roku, nie od roku. To jest już wrak piłkarza, co potwierdzają belgijscy dziennikarze. Dlaczego na kogoś takiego mamy stawiać? jakie są merytoryczne argumenty? Ze w 2012 roku kopnął kilka razy prosto piłkę? Z tego, co wiem to mamy rok 2016

.
I ja widzę to zupełnie inaczej. Powinniśmy i musimy ściągać piłkarzy(warte podkreślenia), którzy grają, idą do góry i rokują na przyszłość ze słabszych od naszej lig(Węgry, Słowacja, Słowenia, Bałkany, niektóre kluby z Czech). Sprowadzanie emerytów lub siedzących na trybunach, to porażka. Najświeższym przykładem jest Krasić, który przez tutejszych forumowych znawców miał zjeść tą ligę...a ludzie, którzy interesują się piłką(np. moja nieskromna osoba) pisali w tym czasie, że to będzie ekstraklapa. Na czyje wyszło, to chyba oczywiste.
P.S - Gdzie te bohatery, nad którymi niektórzy się trzepali... tzn. Cywka i Crivellaro? Podobno to też miały być wzmocnienia, przynajmniej takie były słowa "ekspertów"

.
Na szybko policzone... w 2014 roku - 696 minut na boisku. W 2013 roku - 131 minut na boisku. W 2012 roku - 883 minuty na boisku.