Karherop napisał(a):

Ja to skwituję bardzo krótko. Łatwo się zarządza nie swoimi pieniędzmi.
Nie zamierzam tłumaczyć, ani jednej błędnej decyzji w naszym klubie, ale czy każdemu z nas nie zdarza się popełniać w życiu wielu błędów? czy nikt nas nigdy nie oszukał? czy zawsze wydajemy pieniądze rozsądnie?
Na przykładzie klubów zachodnich - bez mocnych podstaw organizacyjnych, bez kultury kibicowania, bez marki ligi - duży (szybki) sukces zawsze będzie oznaczał tym większy upadek. Gdy zagraniczne klubu budowały sobie te podstawy, my gniliśmy w komuniźmie. Obstawiam, że i za 20-30 lat to się ciągle nie wyrówna.
Cupiała w 97 roku nie interesowało zdobycie MP w 2006 roku. On to musiał mieć w 99. Ilu kibiców w tamtym momencie myślało inaczej?
|
Każdemu z nas zdarza się popełniać błędy.Ale sztuką jest wyciągnąć wnioski z tych popełnionych i uniknięcie ich w przyszłości. Tego zabrakło BC. I nie tylko w odniesieniu do Wisły, bo TF też już by leżał gdyby nie jego córka,która przejęła inicjatywę i poprowadziła rozmowy z wierzycielami...