Olszewski, czy Lipski byli z PiS-u? Zdaje się, że nie, ale widać trafiłem boleśnie w pupę szpileczką
Byli natomiast masonami, Lipski nawet przewodniczącym warszawskiej loży, a mecenas Olszewskie jego uczniem. Spotkania u Lipskich (KOR), gdzie bywali Kaczyńscy i Macierewicz, ale też Michnik, czy Kuroń, były właśnie taką kuźnią masońską. Większość ludzi z tych posiadówek została następnie prezydentami, premierami, a w najgorszym wypadku ministrami. Przypadek? Nie sądzę
