Wyświetl pojedynczy post
WISŁAZWE
WISŁA KRAKÓW
 
 
Od: 06.2008
Skąd: Reymonta 22

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#1
Stary 18.02.2016, 15:07. [23 kolejka] WISŁA Kraków - Górnik Łęczna, 22 lutego, godz. 18:00
VS.







Już w najbliższy poniedziałek Wisła Kraków zmierzy się w kolejnym ważnym meczu z Górnikiem Łęczna. Dla Białej Gwiazdy każdy kolejny mecz będzie meczem o wszystko, jeżeli zarząd, trenerzy i piłkarze nie chcą zafundować swoim kibicom nerwowej końcówki sezonu wypadałoby zwyczajnie zacząć wygrywać ligowe spotkania.



Okazja do tego wydaje się być wręcz idealna, nasz najbliższy przeciwnik Górnik Łęczna nie należy do piłkarskiego topu w Polsce, więc pokonanie go naszym piłkarzom nie powinno przysporzyć większych trudności. Łatwo się to jednak tylko pisze a trudniej wciela w życie.



W pierwszym starciu obu ekip Górnik okazał się za mocny dla Wisły i zainkasował komplet punktów, wygrywając przed własną publicznością 1:0. Kibicom z Grodu Kraka ten mecz na pewno zapadł w pamięć z powodu nonszalanckiego wykonania rzutu karnego, przez Crivellaro.



Teraz nadarza się znakomita okazja do rewanżu i przerwania niechlubnej serii Białej Gwiazdy. Spotkanie pomiędzy Wisłą Kraków a Górnikiem Łęczna zaplanowano na najbliższy poniedziałek na godzinę 18:00. Transmisję z tego pojedynku przeprowadzi stacja EUROSPORT 2 HD.



Na głównego rozjemcę tego pojedynku wyznaczono sędziego z Kluczborka pana Jarosława Przybyła, który w tym sezonie sędziował już mecze z udziałem naszej drużyny. Niestety żadne z tych spotkań nie zakończyło się naszym zwycięstwem.

Zapraszam na krótką zapowiedź zbliżającego się spotkania.



Historia spotkań pomiędzy Wisłą Kraków a Górnikiem Łęczna:


Sezon 2007/08 – brak spotkań


Sezon 2008/09 – brak spotkań


Sezon 2009/10 – brak spotkań


Sezon 2010/11 – brak spotkań


Sezon 2011/12 – brak spotkań


Sezon 2012/13 – brak spotkań


Sezon 2013/14 – brak spotkań

Sezon 2014/15 -
22 listopada 2014, 15:30 Wisła Kraków - Górnik Łęczna 2:0, Rafał Boguski 14 , Emmanuel Sarki 90






Meldunek z obozu zielono-czarnych.






Zespół z Łęcznej to aktualnie dziewiąta ekipa naszej Ekstraklasy. Jednak różnice punktowe pomiędzy poszczególnymi miejscami, nie pozwalają nawet na najmniejszy błąd i słabszy mecz. Każda strata punktowa, równa się spadkowi w tabeli. Z drużyny walczącej o wejście do górnej połowy tabeli, szybko można się stać drużyną walczącą o ligowy byt. Ta sytuacja dotyczy większości drużyn na miejscach poniżej ósmej lokaty. Dlatego tak ważny jest każdy najbliższy mecz. Na pewno zdają sobie z tego sprawę włodarze klubu z Lubelszczyzny. Dużą niespodzianką będzie jednak awans górniczego klubu do pierwszej ósemki. Większość ekspertów wróży Łęcznej walkę o utrzymanie w najwyższej klasie rozgrywkowej. Czas pokaże, czy droga obrana w Łęcznej to droga do sukcesu czy do spadku.

Przeprowadzone transfery przez działaczy klubu ze wschodniej Polski, mogą wlać w serca kibiców nutkę optymizmu. Do drużyny dołączył m.in. bramkarz Dziugas Bartkus, który z miejsca wygrał rywalizację z pozostałymi bramkarzami. Kolejnym wzmocnieniem zespołu powinien być Krzysztof Danielewicz, który reprezentował w poprzedniej rundzie barwy Śląska Wrocław. Górnik pozyskał również wyróżniającego się na pierwszoligowych boiskach Marquitosa.

Osobą odpowiedzialną za wyniki i wkomponowanie w zespół nowych nabytków nadal jest ukraiński szkoleniowiec Jurij Szatałow.

Górnicy w ramach przygotowań do poniedziałkowego meczu z Wisłą Kraków, rozegrają kontrolne spotkanie z zespołem Chełmianki. Będzie to idealny moment dla sztabu szkoleniowego, aby dopracować jeszcze niektóre elementy, czy sprawdzić piłkarzy na innych pozycjach.

W poniedziałkowym meczu trener Szatałow na pewno nie będzie mógł skorzystać z usług Bartosza Śpiączki, napastnik zielono-czarnych w ostatniej kolejce został ukarany żółtą kartką i będzie zmuszony pauzować w najbliższym spotkaniu.

Na dzień dzisiejszy do docierają z Łęcznej jakiekolwiek informacje na temat innych absencji czy kontuzji, więc wnioskować można, że pozostali zawodnicy są do dyspozycji szkoleniowca.



Nowy Rok na Reymonta.

W Nowy Rok nasz klub wszedł z zupełnie nowym prezesem i trenerem. Na stanowisko prezesa powołano Piotra Dunina, któremu powierzono misję (kolejną) przeprowadzenia Wisły przez ten trudny okres, uzyskania licencji na grę w Ekstraklasie oraz znalezienie sponsorów i dokonania wzmocnień drużyny.

Prezes Dunin wysoko postawił poprzeczkę, robiąc dokładanie to samo, co Robert Gaszyński, wskazując cele Białej Gwiazdy w nadchodzącej rundzie. Obaj Panowie oczekiwali awansu do europejskich pucharów. Jak to się skończyło w pierwszym przypadku każdy z nas doskonale pamięta?

Teraz nadzieję i oczekiwania są podobne, tylko, że sytuacja czysto sportowa jest o wiele gorsza. Wisła w takim kryzysie czysto piłkarskim nie była od dawna. Krakowianie plasują się tuż nad strefą spadkową i ciężko szukać optymistycznych przesłanek, że najbliższym czasie coś się w tej kwestii zmieni. Zabrzmi to strasznie, ale brak jakiejkolwiek zdobyczy punktowej w najbliższym meczu i zwycięstwa Górnika i Podbeskidzia, zepchną Białą Gwiazdę na ostatnie miejsce w tabeli. Miejmy nadzieję, że ten czarny scenariusz nie spełni się w tym sezonie wcale. Bo dla wielu z nas byłby to widok i nie do przyjęcia.


Tadeusz Pawłowski to kolejna nowa osoba w naszym klubie. Były szkoleniowiec Śląska Wrocław, dostał zadanie wyciągnięcia Wisły z dna tabeli i wywindowania jej do pierwszej ósemki. Wielu z nas pewnie dziwi się, dlaczego akurat jemu powierzono funkcję pierwszego szkoleniowca. Mnie samemu też w ciężko w to uwierzyć, patrząc na dotychczasowe dokonania Tadeusza Pawłowskiego.
Jednak to nie czas i miejsce na osobiste rozterki dotyczące naszego szkoleniowca.

Należy mieć nadzieję, że jego osoba wystarczająco trafi do piłkarzy i obudzi w nich ducha walki, wyzwalającym tym samym motywację do lepszej i skuteczniejszej gry, co pozwoli nam na zdobywanie punktów i marsz w górę tabeli.


Niechlubna seria Białej Gwiazdy.


Niestety na naszych oczach tworzy się przykra karta historii z udziałem Wisły Kraków.
Biała Gwiazda ostatnią ligową bramkę zdobyła w Derbach Krakowa, a jej autorem był Paweł Brożek. Od tego czasu drużyna spod Wawelu rozegrała pięć ligowych spotkań, w których nie potrafiła znaleźć sposobu na pokonanie bramkarza drużyny przeciwnej.

Kolejną niechlubną serią jest seria spotkań bez zwycięstwa, ostatnio z trzech punktów drużyna Tadeusza Pawłowskiego cieszyła się 6 listopada, kiedy to pokonała na wyjeździe zespół Zagłębia Lubin. Od tego czasu Wisła na dwadzieścia jeden możliwych oczek zdobyła uwaga… jeden punkt!


Zimowe transfery szansą na lepsze jutro?

Wisła w zimowym okienku transferowym jest dość aktywna, szybko starano się skompletować się kadrę, która na wiosnę ma walczyć o ligowe punkty.

Do Krakowa na zasadzie wolnych transferów trafili Zdenek Ondrasek, Patryk Małecki, Krzysztof Drzazga oraz ukraiński pomocnik Witalij Bałaszow. Jedynym, za którego trzeba było zapłacić pewną sumę pieniędzy był młody obrońca GKS Katowice - Rafał Pietrzak.

Czas pokaże, czy dokonane w zimie transfery pozwolą Wiśle na spokojne utrzymanie i walkę o coś więcej niż ligowy byt. Trudno oceniać poszczególnych zawodników, po jednym występie w rundzie wiosennej.

Lecz z drugiej strony, jakim czasem mają dysponować, aby ocenić ich przydatność do drużyny, kiedy jesteśmy coraz bliżej końca sezonu? Sztab szkoleniowy nie ma zbytnio czasu na eksperymenty, czy wdrażanie nowych pomysłów, bo czas wyjątkowo nie działa teraz na naszą korzyść.

Bez Sadloka, Mączyńskiego w poniedziałek.

W najbliższej kolejce trener Pawłowski nie będzie mógł skorzystać z Macieja Sadloka, który w ostatnim meczu ze Śląskiem zobaczył żółtą kartkę i zmuszony będzie odcierpieć pauzę jednego meczu.

Na dłuższą chwilę ze składu wypadł Krzysztof Mączyński, reprezentant Polski, przeszedł operację, która wyklucza go z gry na okres około 5 tygodni. Jego przerwa za pewne będzie dłuższa, bo powrót do formy fizycznej nie zajmuje kilku dni, więc jeżeli wróci pod koniec marca będzie to duży sukces.

Szkoleniowiec Wisły nie będzie mógł już skorzystać z usług Łukasza Burligi, który w czwartek podpisał 3,5-letni kontrakt z Jagiellonią Białystok.


Zapraszam do dyskusji na temat poniedziałkowego meczu!

W samym sercu trybun, w jego centrum, pojawiło się w piątkowy wieczór słowo pasja. Określenie, które najdobitniej tłumaczy to dlaczego większość z nas pojawia się na Reymonta, choć nie ma wyników, działań marketingowych, czy drużyny, z którą chcielibyśmy w pełni się utożsamiać.




Kraków, 9 marca 2012.






Odpowiedz cytując